• Choroba Aujeszkyego - bagatelizowane zagrożenie

    Wprowadzenie w Polsce, w 2008 roku, programu zwalczania choroby Aujeszkyego uzmysłowiło wielu hodowcom kotów rasowych niebezpieczeństwo, jakie niesie za sobą ta choroba, często do tej pory bagatelizowana, a stanowiąca śmiertelne zagrożenie dla naszych czworonogów. Choroba dotąd uważana za występującą sporadycznie, dzięki badaniom pogłowia trzody chlewnej, okazała się powszechnie występującą w naszym kraju.

    Choroba Aujeszkyego (ang. Aujeszky’s disease), nazywana również wścieklizną rzekomą, jest zakażną i zarażliwą chorobą wirusową zwierząt domowych i wolno żyjących, głównie świń. Opisana i zdiagnozowana po raz pierwszy w 1902 roku, przez węgierskiego lekarza weterynarii Aladara Aujeszky. Rozprzestrzeniona jest na całym świecie, a jej nasilenie występowania obserwuje się od momentu wprowadzenia hodowli wielkostadnych trzody chlewnej. Świnie są jedynym naturalnym gospodarzem i rezerwuarem zarazka, a w konsekwencji głównym źródłem zakażenia. Oprócz świń chorują na nią przede wszystkim zwierzęta mięsożerne (lisy, norki, psy i koty). Dla człowieka choroba ta jest całkowicie niegrożna.

    Czynnikiem chorobotwórczym jest wirus SHV 1 (Herpesvirus suis typ 1) z rodziny Herpesviridae, o złożonej budowie antygenowej. Wirus wytrzymały jest na czynniki środowiskowe. W moczu wydalanym przez chore zwierzęta zachowuje zjadliwość do 3 tygodni w lecie i nawet do 15 tygodni w miesiącach zimowych. Odporny na wysychanie. Ginie natomiast w środowisku o ph 2-6 i 11-14.

    Głównym źródłem zakażenia są zwierzęta chore lub zdrowe, będące bezobjawowymi nosicielami. Do zakażenia dochodzi głownie drogą kropelkową (przez układ oddechowy) i drogą pokarmową. Po wniknięciu do organizmu wirus namnaża się początkowo w komórkach nabłonkowych błony śluzowej górnych dróg oddechowych i w migdałkach. Następnie zakażenie postępuje nerwami trójdzielnym i językowo-gardłowym do centralnego układu nerwowego (CUN), dając charakterystyczne objawy chorobowe. Rozprzestrzenia się również za pośrednictwem krwi i chłonki.

    U zwierząt mięsożernych choroba ma przebieg nadostry i zawsze kończy się śmiercią. Okres inkubacji wynosi 2-9 dni. Objawy początkowo nieswoiste szybko przechodzą w bardzo silny świąd. Zwierzęta liżą, drapią i gryzą miejsca uszkodzone, co prowadzi do samookaleczenia. W póżniejszym etapie dochodzą objawy ze strony układu nerwowego, przypominające wściekliznę. U chorych zwierząt pojawia się podniecenie, przechodzące w apatię, ślinotok, drgawki, duszność, porażenia, niezborność ruchowa. Często u kotów charakterystycznym objawem jest Anisocoria (nierówność żrenic). Patrząc na chore zwierzę widać różną średnicę żrenic w oczach. W końcowym etapie dochodzi do śpiączki, która kończy się zejściem śmiertelnym. Od pierwszych objawów do śmierci mija 12-48 godzin. Zwierzę nie broni się przed infekcją, gdyż przy tak szybkim przebiegu choroby organizm ma zbyt mało czasu na wytworzenie odpowiedzi immunologicznej.

    W przeciwieństwie do wścieklizny, nie stwierdza się agresji ze strony chorych zwierząt w stosunku do ludzi !

    Choroba jest trudna do zdiagnozowania i nieuleczalna, a całkowicie pewną metodą jej potwierdzenia, jest pośmiertne badanie laboratoryjne. Jeżeli na podstawie objawów i wywiadu z właścicielem podejrzewamy chorobę Aujeszkyego, wskazaniem jest eutanazja.

    W związku z brakiem szczepionek i leków przeciwko chorobie, jedyną metodą ochrony naszych pupili jest odpowiednia profilaktyka. Przestrzegając pewnych zasad możemy właściwie wykluczyć niebezpieczeństwo zakażenia. Przede wszystkim, nie należy karmić kotów surowymi lub niedogotowanymi podrobami wieprzowymi (krtań, płuca, wątroba, mózg), które są rezerwuarem zarazka. Zakażenie surowym mięsem wieprzowym jest mniej prawdopodobne, gdyż w przebiegu infekcji u świń rzadko dochodzi do wiremii, czyli obecności wirusa we krwi, a co za tym idzie wirus ma utrudnioną możliwość przenikania do tkanki mięśniowej. Co nie oznacza, że nie jest to możliwe.
    Należy wspomnieć o jeszcze jednym, bardzo ważnym fakcie. Świnie chore na chorobę Aujeszkyego, jeżeli są bezobjawowymi nosicielami, ubijane są w rzeżni, a mięso uznawane jest zdatne do spożycia przez ludzi ( wirus jest niegrożny dla ludzi). Kupując więc wieprzowinę naszemu kotu w sklepie, możemy nieświadomie narazić go na śmiertelne niebezpieczeństwo.

  • Choroby kotów o podłożu genetycznym

    Wzrost popularności kotów oraz gwałtowny rozwój profesjonalnej hodowli , a także ciągłe dążenie do tworzenia nowych ras, oraz polepszania i selekcji cech u już istniejących, spowodował rozwój genetyki i przyczynił się do poznania procesów przekazywania cech , w drodze dziedziczenia, na nowe pokolenia. Znaczący przełom nastąpił w 2007 roku, kiedy ogłoszono, że u kota domowego, jako jednego z nielicznych gatunków ssaków (obok psa, szympansa, szczura, myszy, krowy i człowieka) rozszyfrowano kompletny genom.

    Dzięki tej wiedzy, możliwy staje się odpowiedni dobór par hodowlanych, świadome planowanie kolejnych miotów, unikanie konfliktu serologicznego oraz wykrywanie i eliminowanie wad genetycznych w hodowlach kotów. Jest to o tyle ważne, gdyż zgodnie z dzisiejszą wiedzą u kotów wykryto i opisano ok. 250 chorób o podłożu genetycznym.
    Genetyka jest działem nauki, zajmującym się procesami dziedziczenia oraz przekazywania informacji genetycznej na kolejne pokolenia. Cechy potomstwa są uzależnione od tego , jakie geny przekażą ich rodzice, którzy sami nabyli pewne cechy od swoich przodków. To właśnie przekazana w genach informacja genetyczna określi przyszły wygląd naszego kociaka, a więc jego umaszczenie, kolor oczu, strukturę włosa czy grupę krwi.

    Podstawową jednostką dziedziczności jest gen. Natomiast zespół wszystkich genów danego osobnika tworzy tzw. genom. Geny określają wszystkie cechy morfologiczne i fizjologiczne dziedziczone przez kota, a więc jego fenotyp, jak również cechy psychiczne i wzorce zachowań. Każdy gen zajmuje określone miejsce w chromosomach ,tzw. locus i jest odpowiedzialny za dziedziczenie jednej, określonej cechy.

    Kot posiada 38 chromosomów, ułożonych w 19 par. Pierwsze 18 par chromosomów zwane są autosomami, natomiast ostania para to chromosomy płciowe. Określają one płeć kocięcia oraz odpowiedzialne są za przekazywanie niektórych wad genetycznych, sprzężonych z płcią. Kotka posiada dwa chromosomy płciowe XX, natomiast kocur XY.
    Podczas tworzenia się gamet (komórek jajowych i plemników) chromosomy ulegają rozdzieleniu, w związku z czym każda gameta posiada zestaw pojedynczych chromosomów, zamiast par. W wyniku połączenia gamet , w trakcie zapłodnienia, nowy organizm otrzymuje od rodziców po połowie ich zestawu chromosomów , które łączą się ze sobą losowo i powstaje pełny zestaw 19 par. Ostatecznie powstaje całkowicie odmienny organizm, w którego fenotypie widoczne są cechy obu rodziców.
    W procesie dziedziczenia może dojść do zaburzenia w prawidłowym przekazywaniu informacji genetycznej, w konsekwencji czego mamy do czynienia z chorobami genetycznymi. Należy rozróżnić wady genetyczne i dziedziczne od wad wrodzonych. Oznacza to, że nie każda wada wrodzona ma podłoże genetyczne, a powstać może w wyniku negatywnych czynników zewnętrznych oddziałujących na embrion ( np. choroba matki, intoksykacja organizmu w okresie ciąży). Jeżeli kilka kociąt z miotu ma tę samą wadę, np. rozszczep kręgosłupa (łac. spina bifida) to najprawdopodobniej mamy do czynienia z wadą o podłożu genetycznym. Natomiast jeżeli kocięta urodziły się z kilkoma, różnymi anomaliami (załamek ogona, rozszczep podniebienia czy wodogłowie) wskazuje to , na wadę wrodzoną, związaną z negatywnym czynnikiem środowiskowym, który działał losowo na różne miejsca każdego z płodów.

    Wady genetyczne dzieli się na letalne (np. wodogłowie), a więc takie, przy wystąpieniu których szanse na przeżycie są niemożliwe. Kocięta rodzą się martwe lub padają, w pierwszych dniach po porodzie. Wady nieletalne, nie powodują śmierci, ale obniżają walory estetyczne kota, a także mogą dotyczyć dysfunkcji narządowych lub procesów metabolicznych (np. porfiria) i jednocześnie są często niemożliwe do usunięcia chirurgicznego.

    Anomalie genetyczne przekazywane przez chromosomy płciowe sprzężone są z chromosomem X. Wada taka wystąpi z większym prawdopodobieństwem u kocurów, ponieważ u kotek gen recesywny musi być przekazany na obu chromosomach XX, natomiast u samców wystarczy jeden chromosom X.

    Pewne choroby genetyczne występują u pewnych ras kotów z większą częstotliwością. Co nie oznacza, że u innych ras nie występują. Różnica w częstotliwości występowania wynika zarówno z pewnych predyspozycji fenotypowych, powstałych w trakcie tworzenia rasy, jak również z faktu, że w przypadku ras predysponowanych do występowania określonych wad, przeprowadza się testy genetyczne, co powoduje większą ilość wykrywanych przypadków.

    Niektóre mutacje genetyczne zostały świadomie wykorzystane przez hodowców, czego konsekwencją są nowe rasy kotów. To dzięki utrwalaniu takich anomalii powstały sfinksy, reksy, rasy kotów bezogonowych (manks, bobtail) czy szkocki kot zwisłouchy. Również w celu polepszania standardu poszczególnych ras , zaczęto stosować kojarzenie krewniacze (ang. inbreeding). Oprócz utrwalania wybitnych cech danego osobnika, chów wsobny, poprzez wzrost homozygotyczności potomstwa i zmniejszania różnorodności genetycznej, prowadzi do ujawniania wad i chorób genetycznych.

    Na koniec krótka charakterystyka najczęściej występujących chorób o podłożu genetycznym.

    • Wodogłowie (hydrocephalia) – nienaturalnie duży kształt głowy i deformacja twarzoczaszki. Jest to wada recesywna i letalna. Predysponowane są rasy o dużej, okrągłej głowie, np. koty brytyjskie.
    • Nadliczbowe palce (polidaktylia) – różna liczba dodatkowych palców na poszczególnych kończynach, dochodząca nawet do siedmiu. Wada kosmetyczna, nieletalna, łatwa do usunięcia chirurgicznego.
    • Głuchota – wada genetyczna związana z białym kolorem sierści i niebieskimi oczami. Nie oznacza to, że każdy biały kot jest obarczony tą wadą. Głuchota może być jedno lub obustronna, całkowita lub częściowa.
    • Cukrzyca – choroba subletalna, związana z metabolizmem, manifestująca się podwyższonym poziomem cukru we krwi. Predysponowana jest rasa kotów birmańskich.
    • Wnętrostwo (cryptorchismus) – wada występująca u samców, ale przenoszona przez samice. Manifestuje się brakiem jąder w worku mosznowym lub usytuowaniem jednego z jąder w jamie brzusznej lub kanale pachwinowym. W przypadku takiej wady wskazane jest chirurgiczne usunięcie takich jąder, w celu zapobieżenia nowotworzeniu.
    • Dystrofia włókien nerwowych – śmiertelna choroba, związana z liliowym kolorem sierści. Kocięta w kilka tygodni po porodzie tracą zdolność do poruszania się i giną.
    • Postępujący zanik siatkówki (PRA- progresive retinal atrophy) – wada wrodzona o podłożu genetycznym, prowadząca do całkowitej ślepoty. Często występująca u kotów abisyńskich, somalijskich, perskich i bengalskich.
    • Kardiomiopatia przerostowa (HCM- hypertrophic cardiomiopathy) – choroba serca charakteryzująca się przerostem lewej komory, zgrubieniem przegrody międzykomorowej oraz powiększeniem lewego przedsionka. Na ogół chorują koty w wieku 1-6 lat, głównie samce. Objawia się dusznością, ale niekiedy nagłą śmiercią sercową. Predysponowane są rasy Maine coon, norweski leśny, brytyjski, sfinks i devon rex.
    • Wielotorbielowatość nerek (PKD- polycistic kidney disease) – choroba polegająca na tworzeniu się torbieli na nerkach. Dotyczy ponad 30 % kotów perskich oraz kotów syjamskich, orientalnych i szkockich zwisłouchych.
    • Zez (strabismus) – nieprawidłowe ustawienie gałek ocznych względem siebie. Szczególnie często wada występuje u kotów syjamskich. Niekiedy nowonarodzone kocięta innych ras wykazują objawy zeza, ale z czasem objawy mijają.
    • Rozszczepienie podniebienia (schisis palati) – wada polegająca na połączeniu jamy nosowej z jamą ustną. Prowadzi to, w trakcie ssania, do zalewania mlekiem płuc lub wylewania się mleka nosem. Wada z reguły śmiertelna.
    • Gangliozydoza – jest to choroba zwyrodnieniowa układu nerwowego objawiająca się drgawkami i niemożnością poruszania się. Dotyczy szczególnie kotów syjamskich, burmańskich i korat, u których objawia się od 3 miesiąca życia. Choroba kończy się śmiercią.
    • Zespół Chediaka-Higashiego – wada genetyczna polegająca na przedłużonym czasie krwawienia po pobraniu krwi, przy zabiegach chirurgicznych czy skaleczeniu. Niemożliwa do wykrycia przy rutynowym badaniu krwi, ponieważ badana krzepliwość jest w normie. Szczególnie często występuje u persów o umaszczeniu dymnym i kotów z żółtozielonymi oczami.

    Należy zaznaczyć, że w przypadku wystąpienia wady o podłożu genetycznym, niezależnie od tego czy jest to choroba śmiertelna, czy umożliwiająca zwierzęciu dalsze funkcjonowanie, koty przekazujące taki materiał genetyczny oraz ich potomstwo powinny być bezwzględnie eliminowane z hodowli.

  • Kaliciwiroza - poważny problem w hodowlach kotów

    Uproszczona nazwa „ koci katar”, to w rzeczywistości zespół objawów chorobowych ze strony górnych dróg oddechowych, spojówek i gardła, którego przyczyną jest kilka patogenów (Herpesvirus, Calicivirus oraz bakterie z rodzaju Mycoplasma , Chlamydia , Bartonella czy Bordetella).

    Jedną z dwóch najważniejszych chorób, wywołujących infekcje górnych dróg oddechowych i spojówek, jest kaliciwiroza. Przyjmuje się , że odpowiedzialna jest za ponad 50 % przypadków zmian w górnych drogach oddechowych. Choroba wywoływana jest przez kaliciwirus koci (ang. feline calicivirus- FCV). Są to wysoce zaraźliwe i bardzo trudne w leczeniu, wirusy z rodziny Caliciviridae, średnicy 35-39 nm , pozbawione otoczki lipidowej. Występują na całym świecie i są patogenne dla kotowatych. Zakażenie nierzadko występuje w połączeniu z wymienionymi wyżej drobnoustrojami. Szczególnie często wikłane jest przez Mycoplasmy i Chlamydie. Zdarza się również , że to kaliciwiroza występuję jako czynnik wikłający inne choroby, np. białaczkę kotów czy FIV.

    Istnieje wiele szczepów wirusa FCV, a cechą charakterystyczną jest ich bardzo silna mutagenność, co powoduje bardzo różnorodne i niespecyficzne objawy, o zróżnicowanej zjadliwości u poszczególnych kotów. W praktyce oznacza to , że również szczepione koty mogą kontaktować się z wirusem, przeciw któremu wykazują słabą odporność lub są jej pozbawione. Nowe, zmutowane szczepy wirusa przy zarażeniu kolejnego kota, są regułą niż wyjątkiem. Zdarzają się więc takie wirusy , które wywołują chorobę o lekkim , bezobjawowym przebiegu, poprzez formy pośrednie, z różnym nasileniem objawów, jak również szczepy, których zjadliwość doprowadza do ciężkiej formy kaliciwirozy, która kończy się śmiercią.

    Do zarażenia dochodzi przez kontakt bezpośredni. Wirus wydalany jest z organizmu chorego kota wraz ze śliną, wydzieliną z worka spojówkowego oraz w formie aerozolu podczas kichania. Przy czym zdolność zarażania kichającego kota możliwa jest tylko do maksymalnie 2 metrów. Do zarażenia może dojść również pośrednio , przez kontakt z zainfekowanymi kuwetami, klatkami , miskami oraz odzieżą i butami. Wirus wydalany jest również z moczem i odchodami. Calicivirus przeżywa w środowisku zewnętrznym nawet do 10 dni i dobrze znosi niskie temperatury. Poza tym oporny jest na większość, powszechnie stosowanych, środków dezynfekcyjnych.

    Oznaki choroby pojawiają się po kilku dniach, od ekspozycji na wirusa , ale możliwe są przypadki, że objawy uwidaczniają się po paru tygodniach. Wirus wykazuje zróżnicowany tropizm do poszczególnych tkanek i narządów. Zwykle choroba dotyka gardła, oczu, jamy nosowej i jamy ustnej. W niektórych , ciężkich przypadkach mogą to być płuca, jelita i inne narządy wewnętrzne oraz stawy.

    Z reguły kaliciwiroza przebiega łagodnie . Śmiertelność jest stosunkowo niska, nieco zwiększa się w przypadku kociąt i osobników starszych. Obserwujemy surowiczy, śluzowy lub śluzowo-ropny wypływ z nosa i worków spojówkowych, kichanie, zapalenie błony śluzowej nosa i jamy ustnej, pęcherzyki, a w późniejszym etapie owrzodzenia i nadżerki na podniebieniu miękkim i języku. Te ostatnie objawy są zmianami dość charakterystycznymi, w przebiegu tej choroby, choć nie dają 100 % pewności przy diagnozowaniu. Wymienionym objawom towarzyszy posmutnienie i brak apetytu. W niektórych przypadkach dochodzi do zapalenia płuc, które manifestuje się bardzo silnym i uporczywym kaszlem. Umiejscowienie się wirusa w stawach powoduje kulawizny.

    Od pewnego czasu mamy również do czynienia z bardzo ciężką postacią kaliciwirozy, tzw. kaliciwirozą ogólno narządową lub krwotoczną, w skrócie VS- FCV (Virulent Systemic Feline Calicivirus). Choroba zdiagnozowana w Stanach Zjednoczonych, początkowo występowała tylko na terenie USA i Kanady. Niestety import kotów do hodowli spowodował, że znane są już przypadki jej występowania w Europie. Jest to wyjątkowo zaraźliwa i ciężka w przebiegu postać choroby, o bardzo wysokiej śmiertelności dotkniętych nią kotów, na poziomie 60-70 %. Główne objawy to obrzęki w tkance podskórnej, owrzodzenia skóry, wymioty, krwiste biegunki, uszkodzenia wątroby , manifestujące się żółtaczką oraz ciężkie zapalenia płuc.

    Brak skutecznych leków przeciwwirusowych powoduje, że kaliciwirozę leczymy objawowo. Zarówno przy monoterapii, jak i w leczeniu choroby powikłanej bakteriami, stosowane są antybiotyki o szerokim spektrum działania (amoksycykliny z kwasem klawulanowym, chinolony, fluorochinolony, doksycyklina czy azytromycyna). Ponadto preparaty okulistyczne stosowane dospojówkowo, w przypadku wypływów z worków spojówkowych. Osłonowo należy podawać preparaty przeciwdziałające wyjaławianiu przewodu pokarmowego z naturalnej flory jelitowej, np. Fatrogerminę P. Leczenie można wspomóc, podając preparaty stymulujące odpowiedź immunologiczną ( Bioimmunex, Imunactiv). Przy ciężkim przebiegu choroby skuteczny może okazać się interferon (Virbagen Omega) oraz nawadnianie płynami wieloelekrolitowymi i glukozą.

    Nie mniej ważną rolę w powrocie do zdrowia, naszego kociaka, ma odpowiednia opieka. Tylko miłość do naszego pupila i bezgraniczne zaangażowanie właściciela , nieprzespane noce i troskliwa opieka w trakcie choroby, daje szansę nie tylko na wyleczenie, ale co ważniejsze na skuteczne wyeliminowanie nosicielstwa. Przy braku apetytu, zwierzę należy dokarmiać „ na siłę” lub podgrzewać pokarm, aby wydzielał intensywniejszy zapach, zachęcający kota do jedzenia. Małe kocięta dokarmiać mlekiem zastępczym dla kotów. W celu udrożnienia przewodów nosowych i zwiększenia komfortu oddychania, należy regularnie usuwać wydzielinę z nosa oraz przemywać płynem fizjologicznym spojówki. Skuteczną metodą polepszenia oddychania jest przetrzymywanie zwierzęcia w pomieszczeniu z dużą wilgotnością powietrza ( łazienka) lub zastosowanie terapii parowej. W każdym przypadku przed podjęciem leczenia , w związku ze zróżnicowanymi objawami i przebiegiem choroby, należy skonsultować się z lekarzem weterynarii.

    Istotną rzeczą , w skutecznym leczeniu kaliciwirozy , jest jej prawidłowe zdiagnozowanie. Wymienione wyżej objawy oraz powszechność występowania choroby, nie uprawniają do potwierdzenia lub wykluczenia choroby. Szczególnie, że z podobnymi objawami mamy do czynienia chociażby przy herpeswirozie czy chlamydiozie. Dlatego należy za każdym razem wspomóc się badaniami laboratoryjnymi. Jednym z najbardziej skutecznych jest bardzo czuła metoda diagnostyczna PCR, czyli reakcja łańcuchowa polimerazy DNA z analizą ilości produktu w czasie rzeczywistym. Badanie polega na wyizolowaniu patogenów z pobranych, z gardła, nosa i worka spojówkowego wymazów. Metoda ta umożliwia wykrycie patogenów bardzo krótko po zakażeniu, również tych, trudnych do wykrycia w innych badaniach diagnostycznych. Szybkie określenie czynnika chorobotwórczego, pozwala na podjęcie natychmiastowego i skutecznego leczenia. W przypadku zastosowania metody PCR wskazane jest wykonanie rozszerzonego profilu oddechowego, zarówno w kierunku kaliciwirozy , jak również herpeswirozy, chlamydiozy i mycoplazmozy, które mogą występować jednocześnie.

    Najlepszą jednak metodą uniknięcia choroby jest profilaktyka. Wszystkie koty należy bezwarunkowo szczepić. Na rynku dostępne są szczepionki przeciwko chorobom zakaźnym , w tym również przeciwko kaliciwirozie. Oczywiście nie zapobiegają one chorobie w 100%, choćby z racji zmienności genetycznej wirusa ( podobnie jak u ludzi szczepionki przeciwko grypie) , ale nawet jeżeli choroba wystąpi u szczepionego kota, jej przebieg jest łagodny. W przypadku nabycia nowego kota do hodowli należy, pomimo szczepień, przeprowadzić obowiązkową kwarantannę, przez ok. 30 dni. Poza tym, z wielką starannością powinniśmy wybierać hodowlę, z której kupujemy kociaka i zwracać uwagę na badania, jakie są przeprowadzane przez hodowców. Dotyczy to również krycia w innej hodowli. Należy również przestrzegać zasad higieny, szczególnie w miejscach predysponowanych do kontaktu z wirusem, jak chociażby wystawy kotów. Niebagatelną rolę powinni odgrywać tu organizatorzy wystaw, sędziowie i lekarze weterynarii, w promowaniu tych zasad i ich egzekwowaniu. Również odpowiedzialność hodowców i nieprzywożenie na wystawę chorych lub niedawno wyleczonych kotów, mogących jeszcze zarażać, w istotny sposób może ograniczać szerzenie się choroby.

    Jest to o tyle ważne, że w przypadku kaliciwirozy istnieje również problem nosicielstwa. W większości przypadków mamy do czynienia z nosicielstwem czasowym, w trakcie choroby i w okresie nawet do sześciu miesięcy po wyzdrowieniu. W tym czasie, pomimo, że kot jest zdrowy i nie wykazuje objawów chorobowych, może być nosicielem. Po 2-3 miesiącach odsetek nosicieli może oscylować jeszcze na poziomie 50 %, i maleje z upływem czasu, aż do całkowitego pozbycia się zarazka z organizmu. W przypadku kaliciwirozy nosicielstwo dożywotnie pozostaje u 25 % kotów wolno żyjących, 8 % u kotów trzymanych pojedynczo w domach i zwiększa się do 40 % w przypadku dużych hodowli.

  • Grupa krwi, a konflikt serologiczny

    Do lat 80-tych ubiegłego wieku hodowcy kotów rasowych zmagali się z niewyjaśnioną i wysoką śmiertelnością u nowonarodzonych kociąt. Dopiero badania dotyczące grup krwi u kotów pozwoliły wyjaśnić jedną z przyczyn tzw. syndromu słabnących kociąt (Fading Kitten Syndrom), jaką jest izoerytroliza noworodków, spowodowana niezgodnością grup krwi matki i noworodków.

    U kotów występują trzy grupy krwi :

    • Grupa A - najbardziej rozpowszechniona. U kotów z tą grupą występuje bardzo niski poziom alloprzeciwciał przeciwko grupie B.
    • Grupa B - rzadziej występująca. Częstotliwość jej występowania u kotów rasowych jest różna w zależności od rasy. Od 60% w populacji kotów rasy Turkish Van, poprzez 20-45% u ras brytyjski krótkowłosy, egzotyczny krótkowłosy, Devon Rex i Cornish Rex, 11-20% w przypadku ras abisyński, somalijski, perski i birmański, a skończywszy na 1-10% u ras Maine Coon i norweski leśny. U kotów rosyjskich niebieskich, burmańskich, tonkijskich i syjamskich nie stwierdzono grupy krwi B. Koty z grupą B posiadają bardzo silne alloprzeciwciała przeciwko grupie A.
    • Grupa AB - niezwykle rzadka, jej występowanie określa się na 0,14% przebadanych populacji, a pochodzenie i dziedziczenie nie jest do końca poznane. Niemniej jednak, grupa AB ma pewną zaletę, a mianowicie nie wytwarza alloprzeciwciał przeciw obu pozostałym grupom krwi. Tym bardziej cieszy mnie fakt posiadania pięknego kocura z tą wyjątkową grupą krwi.

    Grupa krwi determinowana jest genetycznie. Allel A jest allelem dominującym w stosunku do allela recesywnego b. Każdy osobnik posiada po dwa allele, po jednym od każdego rodzica. Koty z grupą krwi A mogą być homozygotami, tzn. posiadają dwa allele AA lub są heterozygotyczne z parą alleli Ab. W przypadku grupy B mamy do czynienia wyłącznie z homozygotami bb.

    Określenie grupy krwi ma więc bardzo istotne znaczenie w hodowli kotów rasowych i jest ważnym obowiązkiem odpowiedzialnego hodowcy. Kotki z grupą B wytwarzające bardzo silne przeciwciała przeciw grupie A, będą wytwarzały przeciwciała przeciw własnym kociętom, w przypadku krycia kocurem z grupą krwi A i AB, co w konsekwencji powoduje izoerytrolizę, czyli niedokrwistość hemolityczną (przeciwciała matki powodują rozpad erytrocytów noworodków). Do takiej sytuacji dochodzi wówczas, gdy kocię otrzyma od ojca z grupą krwi A allel A. Nie dotyczy to przypadku, kiedy dziedziczy allel b od kocura heterozygotycznego z grupą A. Konfliktu serologicznego nie będzie również w przypadku kiedy oboje rodzice posiadają grupę krwi B.

    Należy jednak zaznaczyć, że przy badaniu określana jest jedynie grupa krwi, natomiast w przypadku grupy A nie wiemy, czy mamy do czynienia z homo czy heterozygotą. Dlatego należy się spodziewać, że może pojawić się potomstwo o grupie krwi B po obu rodzicach z grupami krwi A. Trzeba o tym pamiętać, mimo że linie hodowlane posiadały wyłącznie grupy krwi A ! Prawdopodobieństwo pojawienia się kociaka z grupą B to aż 25%.

    Przeciwciała przeciw grupie krwi A nie przedostają się w trakcie ciąży, wchłanianie następuje poprzez przewód pokarmowy nowonarodzonych kociąt wraz z siarą przez pierwsze 24-48 godzin po porodzie. Kluczową rolę w tym procesie odgrywa bariera jelitowa, która u kociąt nie jest w pełni wykształcona, co prowadzi do ryzyka przedostania się do krwioobiegu patologicznych przeciwciał. U noworodków pozbawionych wcześniejszego kontaktu z czynnikami zewnętrznymi, do pierwszego kontaktu dochodzi właśnie w jelitach, gdzie są elementy układu immunologicznego, tworzące pierwszą linię obrony, w których następuje odpowiedź immunologiczna.

    Błona śluzowa jelit jest delikatną i wysoce selektywną barierą, przez którą do krwioobiegu mogą wnikać składniki odżywcze. Z drugiej strony bariera ta, która jest łącznikiem pomiędzy środowiskiem zewnętrznym, a organizmem nieustannie jest narażona na napływ potencjalnie patogennych substancji. W procesie wybiórczej przepuszczalności jelitowej decydującą rolę odgrywają wyspecjalizowane mechanizmy immunologiczne, przede wszystkim powierzchniowe immunoglobuliny i limfocyty śluzówkowe. Jednym z zadań bariery jelitowej, oprócz funkcji absorpcyjnej (transport substancji odżywczych, płynów i elektrolitów) jest funkcja ochronna. W tym przypadku struktura błony śluzowej zapobiega wchłanianiu patogennych cząsteczek. Z tą drugą funkcją związane jest trzecie zadanie bariery jelitowej, czyli zminimalizowanie ryzyka infekcji przy udziale wydzielniczych przeciwciał IgA, wiążących bakterie i inne antygeny uniemożliwiając im kontakt z erytrocytami. Prawidłowe wchłanianie ze światła jelita odbywa się w ponad 85% drogą międzykomórkową przez tzw. „ścisłe łącza” (tight junctions), które znajdują się na mikrokosmkach od strony światła jelita i otaczają erytrocyty w przestrzeniach międzykomórkowych. Liczba, gęstość rozmieszczenia, wielkość i ładunek elektryczny „ścisłych łącz” decydują o prawidłowym wchłanianiu, natomiast zaburzenia w funkcjonowaniu, w przypadku kociąt niedostateczne wykształcenie elementów bariery jelitowej, prowadzą do braku selektywności bariery jelitowej, czyli do tzw. syndromu przeciekającego jelita (Leaky Gut Syndrom).

  • Międzynarodowy System Kodowania EMS

    Od momentu pierwszej wystawy kotów rasowych, zorganizowanej w 1871 roku w londyńskim Crystal Palace, gdzie prezentowane były koty brytyjskie o umaszczeniu głównie niebieskim, powstało ok. 150 odmian barwnych brytyjczyków. Ta mnogość kolorystyczna wymusiła konieczność uporządkowania zaistniałej sytuacji i wprowadzenia systemu nazewnictwa ras i ich odmian barwnych.

    System w postaci kodów EMS (ang. Easy Mind System) powstał w Międzynarodowej Organizacji Felinologicznej FIFe i jest stosowany do opisywania fenotypu kota. Jest to kombinacja liter i cyfr, pod którą kryje się nazwa rasy, umaszczenie, rysunek sierści, kolor oczu, typ ogona i uszu. Zaletą takiego systemu jest wygoda w jego stosowaniu oraz to, że jest zrozumiały na całym świecie.

    • Kat I - to koty egzotyczne (EXO) i perskie (PER)
    • Kat II - koty półdługowłose. Należą tu między innymi rasy Meine Coon (MCO), ragdoll (RAG) czy kot syberyjski (SIB).
    • Kat III - koty krótkowłose (najbardziej liczna). Przykładami ras zaliczanymi do tej kategorii, oprócz kota brytyjskiego krótkowłosego (BRI), są kot burmański (BUR), Devon Rex (DRX), rosyjski niebieski (RUS) czy sfinks (SPH). 
    • Kat IV - koty typu orientalnego, np. kot syjamski (SIA), balijski (BAL), orientalny krótkowłosy (ORS).


    Poszczególne elementy kodu:

    ABC a 01 5x 6x 7x

    ABC - jest to trzyliterowy skrót rasy kota, pisany dużymi literami (w przypadku kota brytyjskiego jest to BRI). FIFe podzieliła wszystkie rasy kotów na cztery kategorie, biorąc pod uwagę typ budowy i długość okrywy włosowej.

    a - mała litera w kodzie, to oznaczenie dominującego koloru kota. Dominującego, co nie oznacza koloru, którego jest najwięcej. Jest to istotne w przypadku np. umaszczenia colourpoint. Ta część kodu może również występować w postaci kombinacji dwóch małych liter. Dopisanie literki „s” oznacza, że kot jest srebrzysty (dymny). Literka „y” opisuje kota złocistego.

    Wyróżniamy następujące kolory:

    • a - niebieski (blue)
    • b - czekoladowy (chocolate)
    • c - liliowy (lilac)
    • d - rudy (red)
    • e - kremowy (cream)
    • f - szylkret czarny (black tortie)
    • g - szylkret niebieski (blue tortie)
    • h - szylkret czekoladowy
    • j - szylkret liliowy (lilac tortie)
    • n - czarny (black)
    • w - biały (white)

    01 - dwucyfrowy kod rysunku sierści.

    Cyfry 01-09 określają stopień zabarwienia sierści (udział bieli).

    • 01 - van, charakterystyczne czarne plamy na głowie i ogonie
    • 02 - arlekin, ilość bieli powyżej 50%
    • 03 - bicolor, ilość bieli 25-50 %
    • 09 - nieokreślona ilość białego
    • Cyfry 11-12 określają strefowe zabarwienie włosa
    • 11 - cieniowany (shaded), 1/4 włosa zabarwiona
    • 12 - szynszylowy (shell), 1/8 końca włosa zabarwiona

    Cyfry 21-25 określają rysunki pręgowania

    • 21 - nieokreślony wzór pręgowania (agouti)
    • 22 - klasyczne pręgowanie
    • 23 - tygrysie
    • 24 -cętkowany
    • 25 -ticked

    Cyfry 31-33 typy znaczenia

    • 31 - znaczenie burmskie
    • 32 - znaczenie tonkijskie
    • 33 - znaczenie himalajskie (point)

    5x - dwucyfrowy kod określający typ ogona. Dotyczy ras bez ogona (51) lub z ogonem szczątkowym 3-4 cm (53).

    6x - dwucyfrowy kod określający kolor oczu

    • 61 - niebieskie
    • 62 - miedziane lub pomarańczowe
    • 63 - różnookie (jedno oko niebieskie, drugie pomarańczowe)
    • 64 - zielone lub żółtozielone (preferowane zielone)
    • 67 - niebieskie związane z genem himalajskim (preferowane ciemne i czyste w kolorze)

    * - gwiazdka przy zielonych oczach oznacza zieleń obramowaną tippingiem lub tabby

    7x - dwucyfrowy kod określający typ uszu (dotyczy rasy amerykański curl)

    W przypadku kodowania EMS przyjęto zasadę, że jeżeli cechy dla danej rasy są jednolite lub jej nie dotyczą (np. długość ogona lub zwisłe uszy) nie są w kodzie umieszczane.

    ---

    ODMIANY BARWNE RASY CANADIAN SPHYNX UZNANE PRZEZ FIFe

    Kolor
    Kod EMS
    Grupa I  
    Biały SPH w
    Czarny / Niebieski / Czekoladowy / Liliowy / Cynamonowy / Płowy jednolity SPH n/a/b/c/o/p
    Czarny / Niebieski / Czekoladowy / Liliowy / Cynamonowy / Płowy umaszczenie dzikie (agouti) SPH n/a/b/c/o/p 21
    Grupa II  
    Czarny / Niebieski / Czekoladowy / Liliowy / Cynamonowy / Płowy jednolity SPH n/a/b/c/o/p 01/02/03/09
    Czarny / Niebieski / Czekoladowy / Liliowy / Cynamonowy / Płowy umaszczenie dzikie (agouti) z białym SPH n/a/b/c/o/p 01/02/03/09 21
    Grupa III  
    Rudy / Kremowy / Szylkret jednolity SPH d/e/f/g/h/j/q/r
    Rudy / Kremowy / Szylkret umaszczenie dzikie (agouti) SPH d/e/f/g/h/j/q/r 21
    Grupa IV  
    Rudy / Kremowy / Szylkret jednolity z białym SPH d/e/f/g/h/j/q/r 01/02/03/09
    Rudy / Kremowy / Szylkret umaszczenie dzikie (agouti) z białym SPH d/e/f/g/h/j/q/r 01/02/03/09 21
    Grupa V  
    Z oznaczeniami (pointed) SPH n/a/b/c/d/e/f/g/h/j/o/p/r/q 31/32/33
    Pręgowany z oznaczeniami (tabby pointed) SPH n/a/b/c/d/e/f/g/h/j/o/p/r/q 21 31/32/33
    Z oznaczeniami (pointed) z białym SPH n/a/b/c/d/e/f/g/h/j/o/p/r/q 01/02/03/09 31/32/33
    Pręgowany z oznaczeniami (tabby pointed) z białym SPH n/a/b/c/d/e/f/g/h/j/o/p/r/q 01/02/03/09 21 31/32/33

  • Toksoplazmoza. Czy bać się kotów ?

    Jako praktykujący lekarz weterynarii uważam, że czas obalić mit stawiający kota jako źródło tej choroby.

    Gdy kobieta spodziewa się dziecka ,a jest właścicielką kota, prawie natychmiast pojawia się problem toksoplazmozy oraz budząca kontrowersje decyzja o pozbyciu się zwierzęcia z domu !

    Choroba ta wywołuje wiele emocji i związanych z nią jest wiele mitów, najczęściej nieprawdziwych, które stwarzają złą opinie kotom domowym, powodując wiele obaw przed ich hodowlą.

    Toksoplazmoza (Toxoplasmosis) jest chorobą wywoływaną przez pierwotniaka wewnątrzkomórkowego Toxoplasma gondii , szeroko rozpowszechnionego na całym świecie. Występuje u wielu gatunków ptaków i ssaków, w tym również u człowieka. Ale tylko kotowate są dla pasożyta żywicielami ostatecznymi i w ich organizmach odbywa się rozwój płciowy pasożyta.

    Toksoplazmoza u kotów przebiega zwykle bezobjawowo, dlatego trudno ją zdiagnozować. U zwierząt młodych, które po raz pierwszy uległy inwazji przebieg jest zwykle ostry i manifestuje się brakiem apetytu, wzmożonym pragnieniem, biegunką i wzrostem temperatury. U starszych zwierząt choroba może mieć przebieg przewlekły z zaburzeniami ze strony przewodu pokarmowego (biegunka) i ośrodkowego układu nerwowego (niezborność ruchowa) oraz niekiedy powiększeniem węzłów chłonnych i wysoką gorączką.

    U kotów, jako żywicieli ostatecznych, następuje rozmnażanie płciowe, w efekcie dochodzi do powstania postaci inwazyjnych oocyst, które są wydalane z kałem do środowiska, gdzie wytwarzają spory zdolne do przetrwania w niekorzystnych warunkach nawet rok, mogąc w tym czasie być źródłem zarażenia dla człowieka. Okres wydalania oocyst trwa krótko i wynosi 3-21 dni. Po tym czasie koty stają się nosicielami pierwotniaka, ale już nie wydalają inwazyjnych oocyst i nie stanowią potencjalnego zagrożenia. Kot nie jest więc zagrożeniem bezpośrednim, jego rola ogranicza się do rozsiewania oocyst w środowisku i dotyczy to przede wszystkim kotów wychodzących na zewnątrz.

    Stwierdzenie u naszego pupila toksoplazmozy nie jest jednak wskazaniem do pozbycia się kota, a tym bardziej do jego eutanazji, lecz do podjęcia leczenia, które nie jest kłopotliwe i długotrwałe.

    Człowiek może zarazić się od kotów, ale w 80% dochodzi do zarażenia w następstwie zjadania surowych lub półsurowych produktów mięsnych zawierających pasożyta (wieprzowina, baranina itp.).

    Bezpośredni kontakt z kotem, nawet bardzo bliski (całowanie, spanie w łóżku) nie jest groźny, ponieważ koty jako zwierzęta bardzo dbające o higienę nigdy nie dopuszczą aby ich futerko było zanieczyszczone odchodami.

    Kobieta, która przeszła toksoplazmozę, a następnie zaszła w ciąże, nie ma możliwości zarażenia płodu. Ryzyko zarażenia wewnątrzmacicznego istnieje wyłącznie wówczas, gdy do infekcji przyszłej mamy dojdzie w czasie ciąży. Zagrożenia oczywiście nie należy bagatelizować, ale rzeczą bardzo istotną jest fakt, że stwierdzenie u matki toksoplazmozy nie oznacza automatycznego zarażenia płodu. Ryzyko rośnie wraz z zaawansowaniem ciąży. Od 10-20 % w pierwszym trymestrze do 90% w trzecim.

    Zarażenie toksoplazmozą od kotów można w znacznym stopniu zminimalizować stosując odpowiednią profilaktykę. Należy wykluczyć z diety naszych podopiecznych surowe mięso i narządy wewnętrzne (wątroba, nerki itp.). Najlepiej żywić wysokiej jakości gotowymi karmami, a mięso podawać po uprzedniej obróbce termicznej (gotowanie lub przemrażanie). Codzienne czyszczenie kuwet, częsta wymiana żwirku oraz zapobieganie kontaktom z kotami wolno żyjącymi w znacznym stopniu zmniejsza ryzyko wystąpienia choroby u naszego pupila, a w konsekwencji także u nas.

    Nie ma również najmniejszych przeciwwskazań, aby dzieci i koty mieszkały razem i wspólnie cieszyły się swoją obecnością. Wszystko zależy od zdrowego i odpowiedzialnego podejścia dorosłych.

  • Rasowy czy w „typie rasy” ? - trudne wybory dla nowych właścicieli kotów.

    Wraz z rozwojem hodowli kotów rasowych, powstawaniem nowych, coraz bardziej atrakcyjnych ras, obserwujemy również wzrost popularności kotów wśród społeczeństwa. Każdy miłośnik kotów, noszący się z zamiarem kupna kocięcia , po wyborze danej rasy, w niezliczonej ilości ofert, staje przed najważniejszym dylematem, jakim jest cena.

    I w tym miejscu pojawia się pytanie, jakiego kociaka chcemy kupić. Czy ma to być kocię rasowe, czy w „typie kota rasowego” ? Jest to o tyle ważne, ponieważ dokonując takiego, czy innego wyboru, musimy być świadomi konsekwencji swoich decyzji i wiedzieć czego oczekujemy od naszego, nowego członka rodziny.

    Aby lepiej zrozumieć pojęcie rasy należy się zastanowić czym jest rodowód. Ponieważ to właśnie ten dokument jest integralną częścią pojęcia rasy i zawiera w sobie całą istotę jego znaczenia.

    Rodowód jest dokumentem stwierdzającym przynależność naszego pupila do danej rasy. Oprócz wszystkich danych o konkretnym osobniku (rasa ,wiek, umaszczenie, numer mikroczipu, dane hodowcy) określa pochodzenie każdego kociaka, opisuje jego przodków cztery pokolenia wstecz. Informuje nas z jakiego kraju , z jakich linii hodowlanych pochodzą jego rodzice, dziadkowie czy pradziadkowie. Jakie mają osiągnięcia wystawowe. Dowiadujemy się o wynikach badań przeprowadzonych w kierunku wad genetycznych oraz możemy po wnikliwej analizie stwierdzić czy , w którymś pokoleniu nie doszło do kojarzenia osobników blisko ze sobą spokrewnionych.

    Równie istotnym i integralnym elementem rasowości, którego nie znajdziemy w rodowodzie, jest jeszcze jedna cecha, a mianowicie charakter kota, jego usposobienie. Każdy wzorzec rasy zawiera bowiem opis charakteru, jakim powinny się cechować osobniki w danej rasie. A każde odstępstwo od wzorca jest wadą. Dotyczy to również psychiki kota, a nie wyłącznie jego umaszczenia, kształtu głowy czy kolory oczu. I należy tego konsekwentnie przestrzegać. W przeciwnym bowiem razie, dochodzimy do sytuacji, kiedy bagatelizowanie mniej istotnych odstępstw od wzorca spowoduje , że mamy kociaka , który ani z wyglądu , ani z charakteru nie jest tym kotem , którego sobie wymarzyliśmy ! Nie przeszkadza nam na początku brak rodowodu, potem fakt , że nasz pupil ma wady budowy czy jest zbyt agresywny. I w konsekwencji dochodzi do paradoksów, że kocię wyglądające np. na kota brytyjskiego, wyrasta na coś całkiem innego, kompletnie niepodobnego do tej konkretnej rasy.

    Tak więc można powiedzieć, że kot posiadający rodowód jest zwierzęciem rasowym, co nie oznacza, że nie jest pozbawiony wad, które mogą go eliminować z dalszej reprodukcji.

    Co zatem z kotami, które wyglądają na rasowe, a nie posiadają rodowodu ? Są łudząco podobne do wzorca, mają taką samą budowę, umaszczenie, kolor oczu i kształt głowy .Czy takie zwierzęta można nazywać rasowymi ? Odpowiedź brzmi nie ! Takie osobniki należy określać jako koty w „typie kota rasowego”.

    To właśnie te koty stanowią największy problem dla hodowli kotów rasowych, ich selekcji, eliminacji wad genetycznych i utrwalania wzorca danej rasy.
    I w tym miejscu pojawiają się pseudohodowle, rozmnażające i oferujące do sprzedaży takie właśnie zwierzęta. Ich materiał hodowlany to nic innego, jak koty, które nie maja rodowodów, lub też takie ,które posiadają taki dokument, ale z pewnych przyczyn zostały wyeliminowane z dalszej reprodukcji. Są to osobniki , które były sprzedawane na tzw. kolanka, lub też takie, które nie uzyskały statutu zwierząt hodowlanych, przeznaczonych do dalszego rozrodu , ze względu na wykryte wady genetyczne lub odstępstwa od wzorca. Zwierzęta takie, zgodnie z przepisami, powinny być sterylizowane i kastrowane. Niestety właśnie takie koty trafiają do tych podejrzanych hodowli. Oczywiście potomstwo będzie po rodzicach z rodowodem, ale one same już go nie będą posiadać. A więc nie ma mowy o nazywaniu takich miotów rasowymi i rodowodowymi !!! Są to kocięta w „typie kota rasowego” !!!

    Prawo do rodowodu uzyskuje potomstwo od rodziców hodowlanych !!!

    Należy również wspomnieć o bardzo istotnym fakcie, a mianowicie o powstawaniu wszelkiego rodzaju organizacji, zrzeszających takie właśnie pseudohodowle, dla których tworzenie klubów czy innych zrzeszeń jest próbą zaistnienia i możliwością dalszego handlowania kotami, a także obejścia obowiązujących przepisów.
    Na szczęście tylko duże i renomowane, międzynarodowe organizacje felinologiczne, takie jak FIFE czy WCF są upoważnione do wydawania rodowodów, przydomków hodowlanych, określania wzorca rasy czy uznawania nowych ras. W każdym kraju tylko jedna organizacja felinologiczna może reprezentować organy światowe i w Polsce są to odpowiednio Polska Federacja Felinologiczna - Felis Polonia (FPL) i Polski związek Felinologiczny (PZF). Żadne inne nie mogą powoływać się na związki z w/w organizacjami międzynarodowymi.

    Takie organizacje, jak kluby, stowarzyszenia miłośników kotów czy inne, podejrzane instytucje nie są uznawane przez międzynarodowe władze felinologiczne. Tak więc, wydawane przez nie wszelkiego rodzaju dokumenty, w tym szczególnie rodowody, są warte tylko tyle, ile wyniósł koszt papieru, na którym je wydrukowano !!!

    Koty z takich organizacji nie mogą brać udziału w wystawach krajowych i międzynarodowych oraz nie mogą być kojarzone z kotami zarejestrowanymi w FIFE lub WCF.

    Jest jeszcze jeden aspekt, który pojawia się przy okazji działania pseudohodowli i organizacji, które próbują je reprezentować. Mam na myśli różnicę w cenie oferowanego do sprzedaży kocięcia. Są to różnice kilkuset złotych. Ale w tym miejscu, każdy odpowiedzialny miłośnik kotów, powinien zadać sobie pytanie, z czego ta różnica wynika ?
    Proszę nie mieć złudzeń, że kupując kota za niską cenę otrzymamy takiego pupila, jakiego zobaczyliśmy na wystawie. Tak znaczna różnica z czegoś wynika. Nikt z tych handlarzy nie daje niczego za darmo. A niska kwota zakupu jest konsekwencją ograniczania, do absolutnego minimum, kosztów hodowli i wychowu kociąt. Dla takich ludzi, którzy nie posiedli wystarczającej wiedzy i doświadczenia, albo im się to tylko wydaje, liczy się wyłącznie zysk ! Z dużą dozą prawdopodobieństwa możemy być pewni, że nie były przestrzegane żadne programy hodowlane, dobór par hodowlanych był czystym przypadkiem, niejednokrotnie kojarzone są blisko ze sobą spokrewnione osobniki i kryte są kocice, które jeszcze karmią poprzedni miot. Nie prowadzi się selekcji osobników z wadami genetycznymi, co prowadzi do ich utrwalania i degradowania rasy. Nie przeprowadza się badania krwi, co w konsekwencji prowadzi do upadków w związku z konfliktem serologicznym. Koty nie przynoszące spodziewanych miotów czy też kocięta nie rokujące nadziei na zysk są po prostu zabijane. Niska cena to również efekt złego żywienia ,najgorszej jakości karmą lub odpadami rzeźnianymi. To także urągające jakimkolwiek zasadom warunki hodowli i higieny. Zwierzęta są przetrzymywane w klatkach, barakach czy innych pomieszczeniach po zwierzętach gospodarskich ! Nie mówiąc już o jakiejkolwiek socjalizacji kociąt i kształtowaniu ich charakteru. A wiadomo, że właśnie te cechy każdy kociak nabywa w pierwszych trzech miesiącach życia. I okazuje się , że zakupiliśmy kota, nie umiejącego korzystać z kuwety, agresywnego lub bardzo bojażliwego, który stroni od ludzi.

    Można liczyć w tysiącach przypadków sytuacje, w których po przybyciu z nowo zakupionym kociakiem , ten po kilku dniach umiera w niewyjaśnionych okolicznościach ? Większość tych kociąt nie miało fachowej i wymagającej nakładów finansowych, opieki weterynaryjne. Często nie były szczepione i odrobaczane, a nawet jeżeli posiadają książeczki zdrowia, to są one często wystawiane przez osoby nie mające uprawnień do leczenia zwierząt, są fałszowane i nie posiadają prawdziwych danych. !!!

    Pamiętajmy:

    • Kot rasowy, to zwierzę danej rasy z udokumentowanym w rodowodzie pochodzeniem, do czwartego pokolenia wstecz, wpisany do Polskiej Księgi Rodowodowej przez Związek Felinologiczny.
    • Kot w „typie rasy”, a więc nierasowy, to zwierzę bez rodowodu, nawet jeżeli jego wygląd jest identyczny z rasowym , to również koty będące potomstwem rodziców rodowodowych bez uprawnień hodowlanych !
    • Kot mieszaniec, to osobnik nie odpowiadający wzorcowi rasy, pochodzący ze skojarzenia dwóch kotów „ w typie” lub różnych ras, jak również ze skojarzenia z wolno żyjącymi kotami, tzw. dachowcami.

    Poprzez świadomy i odpowiedzialny wybór sami decydujemy, czy nasz nowy członek rodziny będzie naszą wielką miłością i dumą, czy będzie tylko początkiem zmartwień i wielkiego rozczarowania. Może się bowiem okazać, że kupując taniego kociaka, poniesiemy ogromne koszty finansowe przy próbie ratowania jego zdrowia, a często i życia !!!

    Jeżeli nasz wybór padnie na kotka rasowego, kupujmy zwierzęta rodowodowe. Sam dokument nie daje nam gwarancji pełnej satysfakcji, ale poparty wyborem odpowiedniej, renomowanej hodowli, nie mającej nic do ukrycia i działającej na przejrzystych zasadach, pozwala nam przypuszczać, że nasz pupil będzie odpowiadał naszym oczekiwaniom.

    W przypadku kiedy jednak, decydujemy się na kociaka nierasowego, unikajmy handlarzy i pseudohodowców sprzedających swoje koty z bagażnika samochodu , na parkingu, nie wpuszczających nas na teren hodowli i unikających podawania swoich danych osobowych. Pamiętajmy również , że sprzedaż kotów na bazarach i targowiskach jest prawnie zakazana. Co więcej, kupując takiego kota, dajemy przyzwolenie na ten niehumanitarny proceder i stajemy się współodpowiedzialni za cierpienie zwierząt ! Oczywiście każdy kociak, ten nierasowy również, zasługuje na szacunek, miłość i godne życie wśród ludzi. Czy w związku z tym, jeżeli nie zależy nam na rodowodzie, nie warto przygarnąć kociaka ze schroniska ?! Zrobimy coś dobrego, zyskamy przyjaciela i damy szansę na godne życie naszemu podopiecznemu.