Nasze koty

King Kimiliano My Pearl

Prawdziwy król, kolejny z serii big boy.

Kolor ciała red - upoważnia do reprezentowanych zachowań. Bardzo masywny i przystojny w rasie mężczyzna, na wysokich nogach. Ma fantastyczne, duże uszy i pomarańczowe oczyska. Uwielbia zgrywać Lolusia. Uważa, że tylko Jemu należy się przytulanie i głaskanie, a reszta domowników kocich to darmozjady. Oj dobrze mówi mój tata na temat koloru red.

J.King musi mieć w zasięgu oka kilka kuwet, ponieważ korzysta z każdej tylko raz do momentu posprzątania. Nie jest warto przekonać się co zrobiłby, gdyby miał jedną toaletę do dyspozycji. Ogółem rzecz biorąc, jest przytulaśnym synalkiem, który ma się za jedynego i godnego naszej miłości. No może lubi swoją córkę, małą Angel. Nasze pozostałe dziewczynki kocha tylko w jednym momencie - w rujce. W związku z zakazem koligacenia się z Nimi w takich chwilach, potrafi podejść i ugryźć nas w nogę. Robi to ze złości i z zazdrości, kiedy uzna, że jest mniej tarmoszony od innych.

Jego apetyt jest niezbadany, pochłaniane ilości jedzenia - niewiarygodne. Jest to kocur o typowej amerykańskiej urodzie. Lubi coca colę i paluszki, tylko jak przystało na Amerykanina nie znosi hamburgerów.